O pierwszych wrażeniach z Sofii i o tym, jak globalizacja zabija żywe piękno

Po trudnych walkach z covidowymi restrykcjami i tym samym, po wielu momentach skrajnej frustracji, udało się nam dotrzeć do Sofii. Po wylądowaniu i przejściu kontroli paszportowej na lotnisku, odetchnęliśmy z ogromną ulgą i poczuliśmy wielką radość, że mimo wszystkich trudów spełniamy swoje marzenia.

Zwiedzanie miasta zaczęliśmy od spaceru po okolicy i tak trafiliśmy na lokalny targ z warzywami. Mieniące się nasyconymi barwami towary pięknie kontrastowały z białym puchem, który przykrył stolicę Bułgarii, a miejscowi wydali się być bardzo przyjaźni. Zimne poranne powietrze mroziło nam dłonie, ale to nie przeszkadzało nam w odkrywaniu zaułków miasta. Wybraliśmy przechadzać się jego korytarzami zupełnie bez planu i oglądać to, na co natrafimy. Nasz hostel mieścił się w centrum, więc nie mieliśmy wątpliwości, że odkryjemy ciekawe punkty.

Niedaleko naszej bazy wypadowej znaleźliśmy Synagogę oraz Meczet Bania Baszi. Choć pod koniec XIX wieku na terenie miasta znajdowały się aż 32 meczety, to wspomniana muzułmańska świątynia jest jedyną działającą obecnie w Sofii. Jest to jeden z najstarszych meczetów w Europie datowany na lata 60. XVI wieku. Zbudowany został przy źródłach wody termalnej, od nich pochodzi jego nazwa, którą tłumaczy się jako „meczet kąpielowy”. Synagoga w Sofii została zbudowana na początku XX wieku. Jest największą tego typu budowlą na Bałkanach. Budynek wraz ze wspomnianym meczetem oraz rzymskokatolicką Katedrą św. Józefa i Cerkwią „Sweta Nedelja” tworzą Plac Tolerancji Religijnej.

Stacja metra Serdika usytuowana w okolicy również jest warta uwagi. Podczas jej budowania odnaleziono ruiny starożytnego miasta. Archeologiczny kompleks będący pozostałościami po Imperium Rzymskim został zabezpieczony i wbudowany w stację metra, tworzy on z nią obecnie spójną całość.

Pozostałości miasta Serdika

Podczas naszego spaceru odwiedzilismy Muzeum Historii Natualnej, które ku naszemu zdziwieniu było otwarte w poniedziałek. Przy panującym na zewnątrz chłodzie, była to wspaniała wiadomość, bo choć przez chwilę mogliśmy się gdzieś zagrzać (tak, niestety tutaj też, ze względu na pandemiczne ograniczenia, restauracje mogą sprzedawać jedzenie wyłącznie na wynos). Ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż muzeum może pochwalić się imponującymi zbiorami ponad kilku tysiecy eksponatów, w większości w bardzo dobrym stanie.

W samym centrum Sofii znajduje się wiele cerkwi, udało nam się wejść do kilku z nich i wszystkie zrobiły na nas dobre wrażenie. Choć Sobór św. Aleksandra Newskiego jest symbolem miasta, znacznie bardziej podobały nam się te mniejsze – w szczególności zachwyciła nas urokliwa bryła świątyni pod wezwaniem św. Mikołaja Cudotwórcy.

Architektura w centrum miasta jest bardzo zróżnicowana, obok nowoczesnych, przeszklonych budynków stoją starsze zabudowania. Uwagę przykuwają wszechobecne kopuły, świadczące o wpływach rzymskich i bizantyjskich, według mnie dodają Sofii uroku.

Najtrudniejszym zadaniem okazało się znalezienie restauracji z lokalną kuchnią. Z szyldów wołały do nas niezliczone zachęty do zjedzenia pizzy i burgera i tak krążyliśmy ponad godzinę, żeby znaleźć bułgarskie przysmaki. Ostatecznie trafiliśmy do odpowiednika polskiej garmażerii i tam skosztowaliśmy wszystkich dostępnych dań wegetariańskich. W posiłku dominował smak sera i papryki.

Myślę, że choć procesy globalizacyjne wiele ułatwiają zacierając różnice i tym samym wszystko upodabniając do tego, co nam znane, to niestety dużo na tym tracimy. Gubi się gdzieś to, co charakterystyczne dla danych miejsc, gubi się folklor i tradycja. Pamiątki ozdobione tanimi nadrukami są wciskane turystom w miejsce tych z przecudownym lokalnym haftem, masowo produkowane gadżety zajmują miejsce precyzyjnie wykonanego rękodzieła, a pizza okazuje się tradycyjnym daniem na całym świecie. Szkoda, bo każde z miejsc ma swoją własną specyficzną atmosferę i ta, zamiast być wizytówką, staje się trudno dostępnym skarbem. Skarbem dla tych, którzy podejmą wysiłek żeby dowiedzieć się o jego istnieniu i go odszukać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s