O Efezie, czyli o tym, że czasem zwiedzać należy nie tylko oczami

Efez to prawdopodobnie jedno z najlepiej zachowanych starożytnych miast na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Obok niego, na terenie Turcji, znajduje się wiele innych znaczących ośrodków z antycznych czasów – m.in. Milet, Priene czy Didyma. Żaden jednak nie zachował się w równie dobrym stanie. Będąc w pobliżu, zdecydowaliśmy się odwiedzić ten archeologiczny kompleks, mimo wysokiej, w naszej opinii, opłaty za wstęp.

Zwiedzanie tego typu starożytnego miasta, było dla mnie nowym doświadczeniem. Wcześniej zdarzyło mi się widzieć fragmenty starożytnych budynków i kolumn wyrwanych z kontekstu, stojących w muzeach, ale nigdy nie byłam w tak starym mieście jak to. Świadomość historyczna jest niezbędna, aby docenić walory tego miejsca. Ktoś zupełnie pozbawiony iskry historycznej ciekawości mógłby je widzieć, w dużej mierze, jako sterty gruzów. Na terenie całego kompleksu znajduje się kilka doskonale zachowanych obiektów jak Gimnazjon Verdiusa,  stadion, teatr czy fasada Biblioteki Celsusa. Jednak klimat tworzy tu głównie kontekst – przeszłość, historie podbojów, refleksja nad codziennością mieszkańców; ich życiem, wartościami, którymi się kierowali i potrzebami, z których te poprzednie wynikały. Można tu zobaczyć budynki codzinnego użytku, jak szalety miejskie czy dom publiczny.

Istnieje legenda, zgodnie z którą Androklos z Aten chcąc założyć nowe miasto, otrzymał przepowiednienię, że najlepszym miejscem będzie to wskazane przez rybę i dzika. Choć wskazówka nie wydawała mu się zbyt jasna, przemierzał okolicę poszukując znaku. Pewnego razu, w trakcie przygotowania posiłku, ryba wyskoczyła z paleniska uderzając w rozżarzony węgiel, który natomiast wypłoszył z krzaków dzika. Grek uznał to za spełnienie słów wyroczni i postanowił osiedlić się w tym miejscu. Datuję się to najpózniej na X w.p.n.e. Legenda ta, choć intrygująca, wydaje się nieco wątpliwa, gdyż tereny te były zamieszkiwane znacznie wcześniej – odkrycia uczonych, wskazują na ślady pochodzące aż z siódmego tysiąclecia p.n.e.

Choć miasto Efez ma korzenie greckie, to jednak w zachowanej architekturze dominuje tu późniejszy rzymski styl. Wcześniejszą formę stracił bowiem w trakcie najazdów pod rozkazem króla Lidii – Krezusa. Efez istniał na dawnej mapie jako istotny ośrodek handlowy i portowy. Na jego terenie znajdowała się świątynia Artemidy – uznawana za jeden z siedmiu cudów świata starożytnego (to w niej słynny Heraklit złożył swój traktat „O naturze”). Miało to wpływ na rozwój miasta, jako istotnego miejsca kultu, do którego przybywali liczni pielgrzymi. W 190 r.p.n.e. Efez znalazł się w granicach królestwa Pergamonu, a wraz ze śmiercią Attalosa III, rozpoczął się okres rzymski. Ze względu na wzrastające podatki nakładane przez władze, w 88 r.p.n.e. doszło tu do tak zwanych „nieszporów efeskich”, kiedy to mieszkańcy miasta w ciągu jednej nocy wymordowali 80 tysięcy Rzymian i Italików. Na dwa lata zapewniło to miastu samorządność, by potem ponownie znaleźć się w rzymskich rękach. Za czasów Oktawiana Augusta znaczenie ośrodka zauważalnie wzrosło. Za istotniejszy punkt na mapie mocarstwa uznawano jedynie Rzym.

Do Efezu bardzo szybko dotarły wpływy chrześcijańskie, około I wieku. To tutaj najpewniej powstał pierwszy kościół pod wezwaniem Marii Panny, a św. Paweł trzy razy odbył tutaj podróż w celu nawracania na chrześcijaństwo. Również postać św. Jana jest łączona z tym miejscem – miał on tu spędzić ostatnie lata swojego życia spisując Ewangelię. Tutaj zmarł, a cesarz Justynian w VI wieku wybudował Bazylikę ku jego pamięci.

W okresie panowania bizantyjskiego, Efez pozostawał istotnym i dobrze prosperującym ośrodkiem handlowym i religijnym. W rękach tureckich miasto znalazło się w 1304 roku i zostało doszczętnie splądrowane, a duża jego część została zniszczona. W XV wieku ruiny zostały zupełnie opuszczone, a ludność w większości deportowana na teren niemal całego Imperium.

Zdając sobie sprawę z zagmatwanej i bogatej przeszłości tego miejsca, spacer po ruinach zachwyca. Choć wiele zabytków zostało przeniesionych do zadaszonego muzeum w miejscowości Selçuk, nadal można tutaj poczuć unikatową aurę starożytnego miasta.

W górach w pobliżu Efezu znajduje się istotny punkt pielgrzymek współczesnych wierzących katolików, prawosławnych i muzułmanów. To tutaj prawdopodobnie zlokalizowany był dom Marii Panny. Lokalizacja została odkryta w 1891 roku, a wyprawa badawcza została zanispirowana wizjami niemieckiej zakonnicy Anny Katarzyny Emmerich. Przekazane detale dotyczące położenia domku zgadzały się ze znaleziskiem. Obecna budowla pochodzi z VI wieku, jednak postawiona jest na ruinach z czasów odpowiadających dacie życia Marii. Zgodnie z istniejącymi w tych okolicach przekazami, św. Jan miał sprowadzić tu Marię, aby ta w czasach nasilenia prześladowań chrześcijan była bezpieczna. Choć nie ma bezpośrednich dowodów pozwalających potwierdzić te fakty, istnieje szereg przesłanek popierających domniemania.

Obecnie budynek pełni funkcję małej kapliczki. Teren jest zadbany i schludny, choć wizualnie obiekt nie jest zbyt imponujący ani z zewnątrz, ani w środku. W tej małej przestrzeni trudno też oddać się modlitwie czy refleksji, nie sprzyja bowiem kontemplacji poczucie bycia otoczonym przez strażników, którzy uważnie obserwują zwiedzających, nie pozwalając im na fotografowanie wnętrza. Mimo, że domem opiekuje się obecnie zakon Braci Mniejszych Kapucynów, przez żandarmerię pobierana jest opłata za wstęp, która w całości przekazywana jest do budżetu pobliskiego miasta Selçuk. Podobnie, jak w przypadku pokazów wirujących derwiszy, o których więcej pewnie jeszcze napiszę, wzbudza to we mnie swoisty sprzeciw. Zdaje się, że tutaj ludzie są pogodzeni z przekształcaniem kultu i żywej tradycji w źródła zarobku, tym samym odbierając im autentyczność. I choć nie zawsze zwiedza się samymi oczami, to trudno poczuć tu choć nutę wyjątkowości i mistycznego klimatu, który przecież tak mocno przemawia przez wspomnianą historię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s