O tym, że 53% Polaków neguje istnienie globalnego ocieplenia i o tym, że na świecie kończy się woda

Tak, trafiłam ostatnio na artykuł, o tym, że ponad połowa polskiego społeczeństwa nie wierzy, że globalne ocieplenie jest naszą rzeczywistością. Zmienia nam się klimat, pojawia się coraz więcej kataklizmów. Amazonia płonie, Turcja płonie, Grecja płonie, a my wciąż nie wierzymy. A już nawet jak wierzymy, to wydaje nam się, że to nas nie dotyczy, to przecież tam płonie, a my mamy się dobrze, albo jeszcze lepiej – tam płonie, a my przecież nie mamy z tym nic wspólnego, a my przecież nie mamy wpływu…

Czy naprawdę nasze wybory nie mają znaczenia i tylko wielkie korporacje są odpowiedzialne za największe problemy środowiskowe? Po co segregować śmieci jak sąsiad tego nie robi? Co zmieni mój wybór skoro i tak wszyscy wybierają inaczej? Otóż… to my jesteśmy wszyscy i w tym „wszyscy” mieści się też „ja”. Dlatego działajmy, jak mówi stare porzekadło „patrz siebie, a będziesz w niebie” – niech nie inspiruje nas to, czego nie pochwalamy, niech to co robią inni nas nie zniechęca. Działajmy i wywierajmy realny wpływ. Na Islandii ludzie wybierając podczas zakupów pasty do zębów bez dodatkowych kartonowych opakowań wymusiły na korporacjach zmianę, a wspólny wysiłek mieszkańców Kapsztadu odsunął dzień odcięcia bieżącej wody tzw. „Dzień Zero” o lata, gdyż perspektywa życia bez tego cennego surowca zmotywowała mieszkańców tak mocno, że ograniczono zużycie wody niemal o połowę. Jak chcemy to możemy i tak, to co wybieramy i robimy MA ZNACZENIE.

Wyobrażacie sobie życie bez wody? Ja też nie, może dlatego, że go po prostu nie ma? To, co najcenniejsze zwykle jest niedocenianie, a to skarb cenniejszy niż złoto, tylko nikt nie szanuje go jak złoto. Wielu dużym krajom w najbliższym półwieczu grozi realny deficyt wody. Nie, nie mówię tylko o krajach tzw. „trzeciego świata”. Problem pojawia się w metropoliach jak Stambuł, Londyn czy Rio de Janeiro. I to nie jest tak, że my jesteśmy bezpieczni, a to dzieje się tam, bo to dzieję się coraz bardziej tu. Może warto jednak użyć tego kubeczka z wodą myjąc zęby? Może warto zainwestować w dzbanek filtrujący albo pić kranówkę? Może warto zastanowić się nad tym, co wkładamy do koszyka i czy to, co kupujemy naprawdę jest nam potrzebne? Na wyprodukowanie litrowej butelki plastikowej zużywa się około trzech litrów wody, do produkcji bawełny na jedną koszulkę potrzeba 2700 litrów wody. Zwycięzcą w tym konkursie oczywiście okazuje się mięso – do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba 14 500 litrów wody. Mamy tyle innych pysznych alternatyw – może warto chociaż ograniczyć? Woda pitna stanowi około 1 % wody dostępnej na Ziemi, a proces odsalania wody może nas doprowadzić do punktu, w którym będzie ona traktowana faktycznie jak złoto, ale będzie też warta tyle ile ono, bo proces ten jest ogromnie drogi i energochłonny.

Tak, nasze wybory mają znaczenie, nasze starania wywołują realne zmiany, nawet te najmniejsze – dlatego działajmy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s